Coraz więcej inwestorów w Polsce interesuje się tematyką domu pasywnego. Na Zachodzie Europy, szczególnie w Niemczech domy tego typu zyskują coraz większą popularnośc ze względu na niewielką różnicę w kosztach budowy (dom pasywny w warunkach niemieckich jest zaledwie o ok. 10% droższy od domu standardowego). W warunkach Polskich dom pasywny będzie droższy o nieco ponad 30% ze względu choćby na inne normy dotyczące standardów izolacyjnych budynków. Koszty użytkowania takiego budynku są jednak nieporównywalnie niższe niż budynku standardowego.


Co właściwie oznacza określenie "dom pasywny"?

Ujmując rzecz w kategorii schematów i liczb oraz przyjmując jako dane wyjściowe normy niemieckie, jakie sprecyzowane zostały w renomowanym europejskim Instytucie Domów Pasywnych w Darmstadt dom uznaje się za pasywny gdy spełnione są następujące standardy:
- Wydajny system wentylacji z odzyskiem ciepła (ηWRG ≥75%, zgodnie z certyfikatem Instytutu Budownictwa Pasywnego lub wartościami pomiarowymi DIBT pomniejszonymi o 12%), przy niższym zużyciu prądu - poniżej 0,45 Wh/m3 dostarczonej objętości powietrza)
- Potwierdzona testem ciśnieniowym doskonała szczelność budynku, wymiana powierza 50Pa, różnica ciśnień mniejsza niż 0,6 h-1, zgodnie z normą DIN EN 13829
- Izolacja cieplna: współczynnik przenikania ciepła - współczynnik U poniżej 0,15 W/(m2K), w przypadku wolnostojących domów jednorodzinnych poniżej 0,10 W/(m2K)
- Brak mostków termicznych w odniesieniu do wymiaru zewnętrznego
- Współczynnik Ug szyb poniżej 0,8 W/(m2K) zgodnie z normą DIN EN 673 przy wysokim stopniu przenikalności energii słonecznej (g≥50%, zgodnie z EN 410) tak, aby również w zimie możliwy był uzysk ciepła netto
- Ramy okienne o współczynniku Uf poniżej 0,8 W/(m2K) zgodnie z normą DIN EN 10007-2
- Minimalne straty ciepła przy przygotowaniu i dystrybucji wody do celów gospodarczych
- Wydajne użytkowanie prądu elektrycznego

Uwaga: Dom staje się pasywny po spełnieniu wszystkich wymienionych powyżej norm. Uzyskanie powyższych parametrów jako danych niezależnych nie gwarantuje uzyskania przez budynek certyfikatu domu pasywnego. Całość, to nie tylko suma poszczególnych części, ale także planowanie, dzięki któremu poszczególne elementy całości współgrają ze sobą dla uzyskania standardu domu pasywnego. Możliwe jest jednak policzenie, czy budynek spełnia standardy domu pasywnego, które określić można w trzech zdaniach:

Parametry energetyczne: zapotrzebowanie na energię cieplną mniejsze niż 15 kWh/m2
Powietrze: wymiana powietrza w teście ciśnieniowym n50 mniejsze niż 0,6 h-1
Parametry energetyczne: energia pierwotna < 120 kWh/m2

(źródło: Passivhaus Institut, Darmstadt, Niemcy)

Nie będziemy tutaj analizować parametrów przenikalności okien ani wyższości jednego typu izolacji nad drugim. Skupmy się na parametrach dotyczących wentylacji. Jak określił to bardzo obrazowo jeden z niemieckich specjalistów: dom przestaje być pasywny w momencie, gdy posiada otwór, a raczej sumę nieszczelności większą niż starego typu dziurka od klucza. Dlatego standardowa wentylacja grawitacyjna połączona z jakimikolwiek nawiewnikami czy rozszczelniaczami okien dyskwalifikuje dom jako pasywny. Dotyczy to również rekuperatorów czyli central wentylacyjnych z odzyskiem ciepła nie spełniających parametrów szczelności, a jednocześnie sprawności wymaganych dla budownictwa pasywnego. Cała instalacja wentylacyjna musi zostać niezwykle dokładnie uszczelniona, jeśli budynek ma uzyskać certyfikat pasywności.
Dodatkowym źródłem ciepła w domu pasywnym nie może być niestety tradycyjny kominek ze względu na konieczność doprowadzenia powietrza do komory spalania oraz odprowadzenia spalin przez przewód kominowy, będący jednocześnie otworem likwidującym szczelność budynku oraz powodującym stałą ucieczkę ciepła - zgodnie z prawami fizyki. Miłośnicy ognia kominkowego muszą niestety obejść się smakiem lub zainwestować w kominek holograficzny lub elektryczny nie wymagający wykonania przewodu kominowego. Kominek - o odpowiedniej budowie - może być oczywiście elementem domu energooszczędnego. Musi on jednak spełniać wymagania konstrukcyjne zabezpieczające wnętrze budynku przed "cofaniem się" zimnego powietrza do salonu w momentach, gdy kominek wygasa.

Dom pasywny musi być więc wyposażony w system wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła. Niestety nie każdy system spełni warunki budownictwa pasywnego: jeśli choć niewielki fragment kanałów powietrznych pozbawiony zostanie izolacji, automatycznie w tym miejscu stworzony zostanie mostek termiczny dyskwalifikujący taki system jako element domu pasywnego. Brak doskonałej szczelności układu, np. w miejscu połączeń kształtek wentylacyjnych czy zastosowanie rekuperatora o zbyt niskiej sprawności. Zgodnie z parametrami Instytutu Domów Pasywnych rekuperator, wyposażony w dodatkową nagrzewnicę elektryczną, rekuperator którego wentylatory zużyją więcej niż 0,45W na 1m3 dostarczonego powietrza, rekuperator nie posiadający doskonałej warstwy izolacyjnej zabezpieczającej przed powstaniem mostków powietrznych w jego obudowie oraz rekuperator o minimalnej (uwaga: nie mylić z maksymalną sprawnością deklarowaną przez producenta!) sprawności poniżej 87% (wspomniana już na początku sprawność minimalna 75% + 12%) nigdy nie znajdzie zastosowania w budownictwie pasywnym.
Olbrzymie znaczenie ma jakość wykonania instalacji wentylacyjnej oraz dbałość o doskonałą izolację. Szczególnie ważne jest dokładne zaizolowanie okolic czerpni i wyrzutni, ze względu na duże prawdopodobieństwo powstania w tych miejscach mostków termicznych.

Jak wygląda sprawa budownictwa energooszczędnego? Generalizując sytuację: każdy dom pasywny jest domem energooszczędnym, jednak tylko nieliczne domy energooszczędne spełniają parametry domu pasywnego. O ile idealnym źródłem ciepła dla domu pasywnego będzie pompa ciepła, o tyle budynek energooszczędny może być wyposażony w dowolne źródło ciepła lub kilka niezależnych układów grzewczych. W budynku energooszczędnym nie ma przeciwwskazań do korzystania z kominka, dodatkowo może on być oczywiście wyposażony w płaszcz wodny lub system dystrybucji gorącego powietrza. Dom energooszczędny korzystający z pieca olejowego lub gazowego będzie różnił się od domu tradycyjnego przede wszystkim zużyciem paliwa. A może być ono nawet o 60-70% niższe niż w budynku tradycyjnym, wyposażonym w wentylację grawitacyjną oraz zaizolowanym w stopniu standardowym, gdzie izolacja ścian czy sufitów oraz dachu spełnia wprawdzie wymogi polskich norm, jednak jest zbyt cienka, aby dom taki można było nazwać energooszczędnym.

Warto wspomnieć również o jakości - niestety często fatalnej - wykonywania prac budowlanych w Polsce. Bardzo wiele firm budowlanych, najczęściej tych, które działają w tzw. szarej strefie, oferuje wykonawstwo bardzo tanie, jednak o bardzo niskim stopniu fachowości oraz bez jakichkolwiek gwarancji dotyczących jakości wykonanych prac, w szczególności jakości spoin pomiędzy elementami murów (bloczki, cegły itp.) oraz jakości i szczelności wykonanych izolacji ścian, stropów czy poddaszy. Autor tego artykułu przeżył drobny szok podczas budowy swego domu gdy odkrył, że dla zaoszczędzenia czasu i materiału "tania" ekipa budowlana zastąpiła w kilku miejscach dachu zaplanowaną tam wełnę mineralną kulami z pogniecionej folii paraizolacyjnej. Kierownik ekipy tłumaczył, że "przecież wypełnienie jest, a że trochę inne pod spodem to nikt nie widzi. Przecież mogło chłopakom się nie chcieć zejść po nową rolkę wełny, której szkoda przecież napoczynać". Ekipa bardzo szybko i z głośnym hukiem zakończyła wszelką działalność na budowie. Z rozmów z inwestorami przechodzącymi podobne problemy wyłania się niezbyt wesoła rzeczywistość: wykonanie domu energooszczędnego czy pasywnego pozbawionego podobnych niedoróbek staje się w polskich warunkach znacznie trudniejsze, niż np. w warunkach niemieckich.

Zapraszamy do naszych biur, jeśli są państwo zainteresowani budową domu spełniającego normy domu energooszczędnego lub pasywnego.

Maciej Kosowsk

 

źródło: aktualne informacje - http://www.rekupuratory.pl oraz Agencja Reklamowa Hiram http://www.hiram.pl